czwartek, 22 grudnia 2011

Sernik z pomarańczowym lukrem

 Tyle gotowania i przygotowywania na święta iż brakuje czasu na wystawienie czegoś na blogu. Wszystkie moje propozycje świąteczne znajdą się na blogu zaraz po, może komuś przydadzą się na drugi rok:)
Będzie to chyba ostatni wpis przed Świętami, więc chciałabym Wam życzyć Wspaniałych Świąt spędzonych w spokojnej i rodzinnej atmosferze.

 zdj.pochodzi ze strony www.tvr24.pl
  
Zapraszam do posłuchania :)

Przepis  na sernik podejrzałam u koleżanki Asi


spód:
  • 2 białka
  • 50 g cukru pudru
  • 60 g zmielonych na proszek płatków migdałów
  • 1 łyżeczka przyprawy piernikowej i 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 2 łyżki kakao
  • 50 g ciemnej czekolady, posiekanej
masa serowa:
  • 1 kg twarogu sernikowego (u mnie Piątnica)
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej lub pszennej lub sypkiego budyniu
  • 1 duża puszka 530 g słodzonego mleka skondensowanego
  • 3 białka (mniejsze) lub 2 bardzo duże
  • 3 łyżki likieru pomarańczowego (Cointreau ) lub soku pomarańczowego
  • skórka starta z 1 pomarańczy
  • 1 cukier wanilinowy
  • 200 g białej czekolady
na wierzch:
  • 200 g gęstej śmietany 12% lub 18% 
 lukier:
  • 1 szklanka cukru pudru
  • 3 łyżeczki drobno startej skórki z pomarańczy około 2 - 3 łyżek soku z pomarańczy
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Dno tortownicy o średnicy około 24 cm wykładamy papierem do pieczenia, zapinamy obręcz pozostawiając papier na zewnątrz. Boki tortownicy smarujemy masłem. Białka ubijamy na sztywną pianę: najpierw na małych obrotach miksera, następnie na większych ubijamy aż piana będzie sztywna, stopniowo dodajemy cukier puder, cały czas miksując. Po dodaniu całego cukru pudru ubijamy jeszcze przez około 2 - 3 minuty, aby piana była lśniąca i błyszcząca. Pianę delikatnie łączymy ze zmielonymi płatkami migdałów, przyprawą piernikową, cynamonem, przesianym kakao i posiekaną czekoladą. Wykładamy do tortownicy, wyrównujemy powierzchnię i wstawiamy do piekarnika. Pieczemy ok. 15min., aż patyczek będzie suchy. Wyjmujemy i studzimy. Piekarnika nie wyłączamy. 
Do dużej miski wykładamy ser, mąkę ziemniaczaną i krótko miksujemy. Następnie dodajemy mleko skondensowane, białka, likier lub sok, skórkę i wanilię i wszystko mieszamy energicznie mikserem do połączenia się składników. Na koniec roztapiamy białą czekoladę: wkładamy połamaną na kosteczki czekoladę do czystego i suchego rondelka z grubym dnem i na małym ogniu podgrzewamy mieszając co chwilkę. Roztopioną czekoladę dodajemy do masy serowej i energicznie mieszamy. 
Masę serową wylewamy do tortownicy na podpieczony spód i wstawiamy do nagrzanego piekarnika. Pieczemy przez 30 min. w 180 stopniach aż masa będzie już prawie całkowicie zastygnięta. Po tym czasie wyjmujemy sernik i rozprowadzamy na nim gęstą śmietanę. Wstawiamy ponownie do piekarnika i pieczemy przez 15min w tej samej temperaturze. Sernik wyjmujemy i studzimy. 
Gdy sernik tam przestygnie możemy przygotować lukier. Mieszamy cukier puder ze skórką i 1- 2 łyżkami soku. Należy dokładnie wymieszać a w razie potrzeby stopniowo dodawać więcej soku aby uzyskać odpowiednio gęsty lukier. Sernik udekorować lukrem.



Smacznego !!!

sobota, 17 grudnia 2011

Pierogi z kapustą i grzybami

Wieczór wigilijny bez tradycyjnych pierogów z kapustą i grzybami to nie to samo, nawet na obczyźnie...
U mnie już sklejone i zamrożone czekają na ten wieczór.

Przepis pochodzi od Macieja Kuronia.


farsz:
  • 800 g kiszonej kapusty
  • 50 g suszonych grzybów
  • 1 cebula
  • 100 g masła
  • 1 łyżka oleju
  • sól i pieprz
Grzyby moczymy w wodzie przez min. 2 godz., następnie gotujemy do miękkości, odcedzamy i drobniutko siekamy.
Kapustę odciskamy, jeśli jest bardzo kwaśna, to przelewamy ją wodą, siekamy i dusimy w wywarze z grzybów i maśle. Jeśli mamy za mało płynu można dolać troszkę wody. 
Cebulę kroimy w drobną kostkę i smażymy na oleju, dodajemy wraz z grzybami do kapusty i dusimy razem, aż do odparowania płynu. Na koniec doprawiamy solą i pieprzem. Studzimy.

ciasto pierogowe:
  • 500g mąki pszennej
  • 250 ml ciepłej wody lub mleka
  • 1 łyżka roztopionego masła
  • 1 jajko
  • sól
Wszystkie składniki muszą mieć temperaturę pokojową. Mąkę przesiewamy, wbijamy jajko, wlewamy łyżkę masła. Powoli dolewamy wodę lub mleko. Rozrabiamy ciasto najpierw nożem, później rękami ok 15-20minut. Wyrobione ciasto pozostawiamy na pół godziny podsypując mąką i przykrywając miską ,żeby dojrzało. 
Wałkujemy ciasto partiami, wycinamy krążki, układamy farsz i kleimy pierogi. Gotujemy w dobrze osolonych wrzątku 3min od wypłynięcia.


Smacznego !!!

piątek, 16 grudnia 2011

Śledzie po jurszczyńsku

Dzisiaj troszkę świątecznie.
To jedna z propozycji których na pewno nie zabraknie na moim wigilijnym stole.
Robiłam te śledzie rok temu, ale niestety jakoś się nie złożyło by wystawić je na blogu. W tym roku nadrabiam...bo myślę że warte są wypróbowania. 
Przepis podejrzałam u Agnieszki.



  • 500 g filetów śledziowych matias
  • 2-3 cebule
  • 2 szalotki
  • 2 ząbki czosnku
  • 20 zielonych oliwek bez pestek
  • 2 łyżeczki zielonego pieprzu
  • 2 łyżeczki czerwonego pieprzu
  • 2 łyżki kaparów
  • 1-2 łyżki mieszanki ziół prowansalskich
  • świeżo zmielony pieprz, sól morska do smaku
  • dobrej jakości oliwa extra virgin do zalania śledzi
  • 2 listki laurowe
Śledzie myjemy, jeśli są zbyt słone, moczymy w zimnej wodzie. Kroimy na 3-4 cm kawałki. Cebule i szalotki w półplasterki lub w kostkę, czosnek i oliwki w cienkie plasterki. 
Mieszamy w dużej misce cebulę, szalotkę, czosnek, kapary, oliwki, pieprz i zioła prowansalskie. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku. 

Układamy w słoiku warstwami naprzemiennie mieszankę cebulową i śledzie, stopniowo zalewając je oliwą (oliwy zużywa się sporo, bo powinna przykrywać całą powierzchnię śledzi). Na koniec włożyć listki laurowe. Zostawić w temperaturze pokojowej na 1-2 godziny, po czym przechowywać szczelnie zamknięte w lodówce.


 
Śledzie przygotować najlepiej tydzień przed spożyciem...by mogły dobrze się zmacerować.
Smacznego !!!

poniedziałek, 12 grudnia 2011

Potrawka z kurczaka według Nigelli

Przepis znalazłam w książce Nigelli "Kuchnia, przepisy z serca domu". Propozycją Nigelli trochę zmodyfikowałam gdyż nie miałam estragonu - zastąpiłam go ziołami prowansalskimi, a sałatę głowiastą pominęłam - potrawka była posypana nią tuż przed podaniem. 
Myślę że potrawa mimo pominiętych kilku składników i zamianie na inne, i tak jest bardzo aromatyczna.

Porcja dla 2 osób

  • 2 piersi kurczaka (oryginalnie były uda)
  • 1 łyżka oleju słonecznikowego
  • 125g bekonu  
  • ok. 10 cm pora
  • 2 łodygi selera naciowego
  • 2 ząbki czosnku
  • 3 łyżeczki ziół prowansalskich
  • 1 puszka cydru
  • 1 szkl mrożonego groszku
  • 1 łyżeczka musztardy angielskiej
  • pieprz do smaku
Piersi kurczaka myjemy i oczyszczamy z błonek. Bekon, seler i por kroimy w paski. Czosnek siekamy bardzo drobno.
Na patelni lub w brytfance rozgrzewamy olej, dodajemy pokrojony bekon, smażymy aż lekko się zarumieni. Następnie dodajemy piersi kurczaka, podsmażamy z dwóch stron pilnując by bekon się nie przypalił. Gdy pierś przewrócimy na druga stronę dodajemy na patelnię pokrojony seler, por, czosnek oraz zioła prowansalskie. Doprawiamy pieprzem i ewentualnie solą. Zostawiamy na średnim ogniu na ok 5min. Po upływie tego czasu na patelnie wlewamy cydr, wsypujemy mrożony groszek. Doprowadzamy całość do wrzenia, zmniejszamy ogień i dusimy ok 20-25 minut. Pod koniec duszenia wyjmujemy piersi, kroimy w plastry i dodajemy z powrotem do potrawki. Na koniec doprawiamy sos musztardą angielską, dobrze mieszamy i podajemy.
Można serwować z ryżem lub ziemniakami.



Smacznego !!!

piątek, 2 grudnia 2011

Rogaliki ze szpinakiem, ricottą i prażonymi płatkami

 Szybki pomysł na danie o każdej porze dnia; jako ciepła lub zimna przekąska. 
W porze obiadowej np. z dodatkiem gorącego czerwonego barszczu, tak jak dzisiaj u mnie :) 

  •  340 g ciasta francuskiego
  • 250 g sera ricotty
  • 250 g świeżego szpinaku
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżka masła
  • sól i pieprz do smaku
  • garść płatków migdałowych 
  • 1 jajko do posmarowania rogalików
Szpinak myjemy w zimnej wodzie, oczyszczamy obrywając łodyżki. 
Na suchej patelni prażymy płatki migdałowe aż do zrumienienia; odkładamy na bok do ostygnięcia. 
Na patelni rozgrzewamy masło, wrzucamy drobno posiekany czosnek, po chwili dodajemy świeży szpinak, dusimy ok 5minut aż odparuje nam cała woda. Po odparowaniu wody do szpinaku wrzucamy ser ricotta oraz uprażone płatki migdałowe, mieszamy i zestawiamy z palnika. Doprawiamy solą i pieprzem. Odstawiamy.
Piekarnik nagrzewamy do 220 stopni.
Ciasto francuskie wałkujemy na grubość ok 2-3mm, wycinamy trójkąty. Każdy trójkąt smarujemy dość obficie szpinakiem i zwijamy od szerszej do węższej strony. Końcówkę trójkąta smarujemy roztrzepanym jajkiem tak by dobrze przykleiła się do rogalika. Każdy rogalik również smarujemy jajkiem i układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.


Wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy ok 20-25 minut.


Smacznego !!!

czwartek, 24 listopada 2011

Domowy chleb według Sophie Dahl

Chleb jest bardzo prosty i szybki, nie wymaga dużego nakładu pracy. W sam raz na poranne zajęcie dla tych co nie mogą długo spać, czyli dla mnie :).


Przepis pochodzi z przepięknie wydanej książki "Apetyczna panna Dahl", którą miałam okazję otrzymać w prezencie:) 



  • 450 g mąki pszennej pełnoziarnistej (u mnie Lubella Pełne Ziarno), może być również razowa lub orkiszowa
  • 100 g błyskawicznych płatków owsianych
  • 1 łyżka drożdży instant (jedno opakowanie)
  • 1 łyżeczka soli morskiej
  • 600 ml ciepłej wody 
  • 1 łyżka oleju słonecznikowego
  • 1 łyżka płynnego miodu

W dużej misce mieszamy sypkie składniki, czyli mąkę, płatki owsiane i drożdże. W dzbanku mieszamy wodę, olej oraz miód. Płyn wlewamy do miski z sypkimi składnikami i bardzo dokładnie mieszamy łyżką. Miskę przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na 30 minut. Ciasto powinno podwoić swoją objętość.
Kiedy objętość zwiększy się dwukrotnie, ciasto mieszamy aż powróci do początkowej objętości. Przekładamy ciasto do silikonowej formy keksowej i odstawiamy na kolejne 20 minut. Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. 
Chleb wstawiamy do piekarnika na 45 minut do 1 godziny. Powinien być przyrumieniony.




Smacznego !!!

środa, 23 listopada 2011

Pieczeń z boczku z jajkiem

  • 1 kg surowego boczku
  • 2 jajka + 6 jajek ugotowanych na twardo
  • pół czerstwej bułki
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 cebula
  • 1 łyżka oleju
  • 2 łyżeczki suszonego oregano
  • 1 łyżeczka suszonej bazylii
  • 1 łyżeczka suszonej natki pietruszki
  • sól i pieprz

Cebulę kroimy w kostkę i smażymy na łyżce oleju, studzimy.
Czerstwą bułkę zalewamy mlekiem lub wodą by zmiękła.
Boczek mielimy przez maszynkę, razem z podsmażoną cebulką i odciśniętą bułką. Do tak przygotowanej masy dodajemy dwa całe jajka, przeciśnięty przez praskę czosnek, oregano, bazylię, i natkę ( zioła ucieramy w dłoniach lub w moździerzu, by wydobyć aromat). Mięso doprawiamy do smaku solą i pieprzem.
Do silikonowej formy - keksówki wykładamy połowę mięsa (jeśli używamy zwykłej blachy smarujemy ją tłuszczem i obsypujemy bułką tartą). Po środku masy mięsnej robimy łyżka wgłębienie na całej długości. Jajka obieramy ze skorupek, z każdego ścinamy końce, i układamy na zrobionym wgłębieniu. Następnie jajka przykrywamy pozostałą częścią masy mięsnej ( w formie kopca) i bardzo dokładnie ugniatamy mięso by pieczeń po upieczeniu nie rozpadała się.
Pieczemy w temperaturze 180 stopni ok. 50 min.
Po upieczeniu z formy wylewamy wytopiony tłuszczu (tyle ile jesteśmy w stanie), a pieczeń przykrywamy folią aluminiową do wystygnięcia. 

Pieczeń najbardziej mi smakowała lekko ciepła z dodatkiem chrzanu i świeżego pieczywa.

Smacznego !!!

piątek, 18 listopada 2011

Zupa rybna z pomidorami i płatkami chili

Zupa rybna zawsze kojarzy mi się z Sopotem i Barem Przystań, to chyba dlatego że tam zjadłam pierwszą przepyszną zupę rybną oczywiście z pieczywem czosnkowym. Nie jest to taka sama zupa, bo tamtej niestety smaku już nie pamiętam- tak dawno to było, ale myślę że jest równie smaczna.




  • 500g ryby na wywar (głowa, kręgosłup, ogony), ja miałam 4 małe flądry
  • 400g ryby w płatach
  • 2 pomidory
  • 1 duża marchewka
  • 1 cebula
  • seler
  • por
  • 2 łodygi selera naciowego
  • 1korzeń pietruszki
  •  3 ziarna ziela angielskiego
  • 2 listki laurowe
  • 3 ziarna pieprzu czarnego
  • 3 litry wody
  • 1 łyżka masła
  • 1 łyżka suszonej natki pietruszki
  • płatki chili
  • sól, pieprz do smaku
 Do dużego garnka wlewamy 3 litry zimnej wody, wrzucamy do niej oczyszczone i umyte kawałki ryby na wywar oraz ziele angielskie, pieprz i listek laurowy. Gdy wywar zagotuje się, zbieramy szumowiny małym sitkiem a do garnka wrzucamy obrane i umyte warzywa - marchew, korzeń selera, łodygi selera, pietruszkę i por. Gotujemy 30 minut. 
W oczekiwaniu na gotowy wywar, parzymy pomidory wrzątkiem, zdejmujemy z nich skórę, wyjmujemy gniazda nasienne i siekamy w kostkę lub paski. 
Cebulę drobno siekamy i podsmażamy na jednej łyżce masła.
Z wywaru wyjmujemy marchewkę, a resztę przelewamy przez sito. Czysty wywar rybny wlewamy do czystego garnka, wrzucamy do niego dwa pokrojone pomidory, posiekaną marchewkę oraz podsmażoną cebulę. Gotujemy 10 minut.
Następnie dodajemy pokrojone płaty rybne. Doprawiamy solą, pieprzem oraz płatkami chili i podajemy posypane natką pietruszki z dodatkiem np. pieczywa czosnkowego.




Smacznego !!!

wtorek, 15 listopada 2011

Placki ziemniaczane z gulaszem wołowym

 Dziś coś zdecydowanie jesiennego.


Gulasz wołowy z papryką:

  • 300g mięsa wołowego
  • 250g pieczarek
  • 1 duża czerwona papryka
  • 1 cebula
  • 3 listki laurowe
  • 3 ziarna ziela angielskiego
  • 2 ziarna jałowca
  • 2 łyżki oleju
  • 4 ziarna czarnego pieprzu
  • 1 łyżka słodkiej papryki w proszku
  • 500 ml gorącej wody 
  • 1 łyżka mąki pszennej
  • 1/2 łyżeczki musztardy angielskiej (lub Dijon)
  • 1 łyżeczka przecieru pomidorowego
  • szczypta chili
  • szczypta płatków chili
  • sól i pieprz do smaku

Mięso myjemy, osuszamy ręcznikiem, kroimy w drobną kostkę i obsypujemy mąką. 
Na rozgrzanej 1 łyżce oleju smażymy mięso aż się przyrumieni, następnie dodajemy posiekaną w kostkę cebulę. Wszystko zalewamy 200 ml gorącej wody i chwilkę dusimy aż wszystko co nam przywarło do patelni, odejdzie do sosu. Całą zawartość patelni przelewamy do garnka, dolewamy pozostałą wodę oraz wrzucamy przyprawy - ziele angielskie, jałowiec, pieprz czarny, paprykę w proszku, oraz płatki i chili. Gotujemy pod przykryciem aż mięso będzie miękkie.
Gdy mięso jest już gotowe, pieczarki i paprykę kroimy w drobną kostkę, podsmażamy na pozostałym oleju i dodajemy do gulaszu. Dodajemy musztardę oraz przecier pomidorowy i doprawiamy wszystko solą i pieprzem. Gotujemy całość ok 15 min na małym ogniu.
Jeśli jest taka potrzeba gulasz przed podaniem można zagęścić 1 łyżeczką mąki ziemniaczanej rozpuszczoną w zimnej wodzie.

Placki ziemniaczane:

  • 1 kg ziemniaków
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 jajka
  • 2 łyżki mąki
  • 1 łyżka suszonej natki pietruszki
  • sól i pieprz do smaku
  • olej do smażenia

Ziemniaki ścieramy na tarce (ja ścieram pół na bardzo drobnej tarce i pół o większych oczkach). Do startych ziemniaków dodajemy 2 jajka, mąkę, przeciśnięty przez praskę czosnek i łyżkę suszonej natki pietruszki. Wszystko dokładnie mieszamy, doprawiamy solą i pieprzem.
Smażymy placki na rozgrzanym oleju, od razu podajemy polane gulaszem i złożone na pół.

Do podania: 1 łyżka Crème fraîche - przepyszna ukwaszona francuska śmietana. 

Smacznego !!!

piątek, 11 listopada 2011

Garlic Knots i nowa szata bloga

 Przepis podejrzałam tutaj.
Bułeczki są tak aromatyczne, ze można je jeść solo :) ale z dodatkiem prawdziwego masła, chorizo i świeżego pomidora smakują równie dobrze.  

Nowa szata- musiała nastąpić już jakaś zmiana, bo było zbyt monotonnie. Mam nadzieje że się Wam podoba...?

  • 480 g mąki
  • 15 g cukru
  • 1 opakowanie suchych drożdży (instant)
  • 1 łyżeczka soli
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 60 ml ciepłego mleka
  • 250 ml ciepłej wody (w przepisie było 270 ml, ja zmniejszyłam ilość bo ciasto wydawało mi się zbyt rzadkie)
Do posmarowania:
  • 3 ząbki czosnku
  • 3 łyżki masła solonego
  • 1 łyżka ziół prowansalskich
  • 1 łyżka tartego parmezanu
Mąkę łączymy z drożdżami, cukrem i solą. Do suchych składników dodajemy wodę, mleko i oliwę. Ciasto zagniatamy ok 10 min, po czym przykrywamy je ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na godzinę. Po godzinie ciasto powinno podwoić swoją objętość. Ciasto dzielimy na porcje (u mnie wielkości kopiastej łyżki) i robimy z nich wałeczki długie na ok 20 cm. Na środku zawiązujemy supełek, a następnie pozostałe końce podwijamy - jeden pod spód, drugi na wierzch (oba wciskamy w środek bułeczki). Bułeczki układamy na blasze podsypanej mąką i odstawiamy na ok 20 minut by wyrosły.

W czasie gdy bułeczki rosną nagrzewamy piekarnik do 180 stopni.
W małym garnuszku roztapiamy masło*,  mieszamy je z przeciśniętym przez praskę czosnkiem, ziołami (utartymi w moździerzu). Tak przygotowanym masłem smarujemy wyrośnięte bułeczki i posypujemy tartym parmezanem. 


Pieczemy ok 20 min.



*masło solone- jeśli nie posiadamy dodajemy do zwykłego masła szczyptę soli
 


Smacznego !!!

środa, 9 listopada 2011

Risotto z podgrzybkami

Na blogu było już risotto, ale dzisiaj wersja bardziej aromatyczna. Pachnąca polskim lasem :) 

 porcja dla dwóch osób 

  • 1 szkl. ryży arborio
  • 1/4 szkl. białego wytrawnego wina
  • szklanka surowych podgrzybków
  • ok. 400 ml bulionu drobiowego lub warzywnego
  • 3 szalotki
  • 1 łyżka natki pietruszki
  • 2 łyżki oleju
  • 1 łyżka masła
  • parmezan
  • sól i pieprz 
  • 1 szkl.wody
Podgrzybki bardzo dokładnie myjemy w zimnej wodzie, kroimy w paski. Na patelni rozgrzewamy 1 łyżkę oliwy na której podsmażamy pokrojone w krążki 2 szalotki. Następnie dodajemy pokrojone grzyby, smażymy ok. 3min i podlewamy wodą. Dusimy grzyby do odparowania wody, ok 10-15min.
W średnim garnku rozgrzewamy 1 łyżkę oliwy, dodajemy pokrojoną w krążki 1 szalotkę. Podsmażamy do zrumienienia, pilnujemy by się nie przypaliła. Do szalotki wsypujemy ryż, smażymy ok. 3 min, aż ryż zrobi się szklisty, dolewamy wino. Gdy wino odparuje wlewamy bulion, taką ilość by zakryła ryż. Przykrywamy garnek i dusimy na małym ogniu. Gdy bulion odparuje dolewamy kolejną porcję, czynność powtarzamy do momentu aż ryż będzie al dente. 
Gdy ryż jest już gotowy, dodajemy podsmażone grzyby, łyżkę masła, łyżkę tartego parmezanu, posiekaną natkę pietruszki, dokładnie mieszamy. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Od razu podajemy.
Podawać obficie posypane parmezanem.


Przepis dodaje do akcji Grzybobranie 2011


Smacznego !!!

poniedziałek, 7 listopada 2011

Podudzia z kurczaka pieczone w czerwonym curry

Dzisiaj moja własna wariacja na temat curry. Zawsze występowała w wersji niezapiekanej, a dzisiaj troszkę urozmaicenia. Smakiem wiele się nie różni od tradycyjnego curry z kurczakiem, ale mi bardzo odpowiada przyrumieniona skórka kurczaka w połączeniu z aromatycznym sosem curry.
Szczerze polecam :) 


  • 4 podudzia z kurczaka
  • 400ml mleka kokosowego
  • 2 szalotki
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżka curry
  • 4 goździki
  • 4 całe ziarna kardamonu
  • 1 kopiasta łyżeczka przecieru pomidorowego
  • 1 łyżeczka sosu sojowego
  • 1/2 łyżeczki kuminu
  • 1/2 łyżeczki słodkiej papryki
  • ok. 3cm kory cynamonu 
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • płatki chili
  • papryka chili
  • 50ml wody
  • sól, pieprz

do podania: garść świeżej kolendry

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni.
Podudzia z kurczaka myjemy, oczyszczamy i doprawiamy solą oraz pieprzem. 
Na patelni rozgrzewamy oliwę i smażymy na niej podudzia z kurczaka do lekkiego zrumienienia. Pod koniec smażenia wrzucamy pokrojoną w krążki szalotkę. Smażymy ok. 1min. Na patelnię dorzucamy przecier pomidorowy i podsmażamy również 1 min. pilnując by się nie przypalił. Następnie wlewamy mleko, mieszamy oraz dodajemy wszystkie przyprawy: goździki, kardamon, kumin, cynamon, słodką paprykę i chili, płatki chili (według uznania), oraz czosnek w całości i sos sojowy.
Wszystko gotujemy ok 5min. Następnie przekładamy podudzia z kurczaka wraz z sosem do formy np. żaroodpornej, dodajemy 50 ml wody i przykrywamy folią aluminiową. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy 30min. Po tym czasie formę odkrywamy, zwiększamy temperaturę do 200 stopni i pieczemy następne 30 min.
Przed podaniem do sosu dodajemy posiekaną kolendrę.


Serwujemy  z ryżem.


Smacznego !!!

piątek, 4 listopada 2011

Sos kurkowy

Już jakiś czas temu robiłam ten sos, ale brakowało mi czasu żeby go wystawić.
Dzisiaj nadrabiam zaległości.
Przepis podejrzałam na tej stronce.

  • 500 g kurek
  • 1/2 cebuli
  • 2 ząbki czosnku
  • 5 łyżek masła
  • 2 łyżki oliwy
  • 50 ml białego wina
  • 80 ml śmietanki kremówki 
  • 1 łyżka drobno posiekanej natki pietruszki
  • sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz
  • 2 łyżeczki soku z cytryny 

Ja używałam już oczyszczonych i lekko zblanszowanych kurek, które dostałam od jednej z mam.
Jeśli mamy świeże grzyby to bardzo dokładnie myjemy je w zimnej wodzie a następnie blanszujemy w lekko osolonej gorącej wodzie (ok.5min).
Na dużej patelni roztapiamy połowę ilości masła i oliwy, i szklimy na niej posiekaną cebulę, dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek. Po minucie wlewamy wino. Mieszamy i gotujemy ok 1min.
Dodajemy pozostałe masło i oliwę, dodajemy grzyby (jeśli są duże lekko je kroimy) i smażymy na średnim ogniu ok 5min. Wlewamy śmietankę, dodajemy posiekaną natkę, mieszamy i gotujemy następne 5min, by sos zgęstniał.
Doprawiamy solą, pieprzem i sokiem z cytryny według własnego smaku.

 Na patelnię z kurkami dodajemy np. kluski śląskie, podgrzewamy i od razu podajemy.

  
Przepis na kluski śląskie znajduje się już na moim blogu, więc nie podaje przepisu ponownie.


Jeśli w przepisie użyjemy śmietany nie śmietanki do sosu proponuje dodać 1 łyżeczkę cukru brązowego.

Przepis dodaje do akcji Grzybobranie 2011

Smacznego !!!

czwartek, 13 października 2011

Kurczak po hiszpańsku z salami i ziemniakami

Dziś kolejny przepis z książki Nigelli - Kuchnia. Przepisy z serca domu.
Oryginalnie w przepisie była kiełbasa chorizo ale ja zastąpiłam ją salami.

  
2 porcje
  • 2 uda kurczaka + 2 skrzydełka
  • 2 łyżki oliwy
  • ok 8 plastrów salami (grubości 5mm)
  • ok 8 szt małych ziemniaków
  • 1 czerwona cebula
  • 2 łyżeczki suszonego oregano
  • sól, pieprz

Nagrzewamy piekarnik do 220 stopni.
Do naczynia żaroodpornego lub blaszki wlewamy olej, smarujemy nią kawałki kurczaka układając je skórką do góry. 
Ziemniaki, plastry salami kroimy na pół, cebulę w pół księżyce i układamy w naczyniu między kawałkami kurczaka. Posypujemy pieprzem kolorowym oraz suszonym oregano. Bardzo delikatnie doprawiamy solą.


Wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy 1 godzinę. 
Jeśli pod koniec pieczenia cebula za mocno się przypieka można podlać kurczaka dwoma łyżkami wody, dzięki temu powstanie nam sos do polania ziemniaków.

Ja kurczaka podałam dodatkowo z sałatą lodową z oliwkami oraz sosem winegret. 


Smacznego !!!

środa, 12 października 2011

Muffinki czekoladowo - bananowe



Ostatnie tygodnie były wariackie, ale bardzo rodzinne. Gościłam czworo rodziców, więc nie było czasu na blogowanie. Dzięki wizycie rodziców zostałam zaopatrzona w książki kulinarne, na które bardzo czekałam. 
Między innymi "doleciała" do mnie nagroda w konkursie "Gotowanie na byle czym" w formie książki z autografem od Roberta Sowy. 


Teraz nastają spokojne jesienne wieczory.  Na osłodę tych chłodnych dni polecam muffinki czekoladowo - bananowe według Nigelli.
Przepis zaczerpnęłam z książki: "Kuchnia - przepisy z serca domu" Nigelli Lawson  

przepis na 12 sztuk

  • 3 bardzo dojrzałe banany
  • 125ml oleju roślinnego
  • 2 jajka
  • 100g jasnego cukru trzcinowego
  • 225g mąki pszennej
  • 3 łyżki kakao (u mnie ciemne DecoMorreno)
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni, blaszkę do muffinek wykładamy papilotkami. 
W misce rozgniatamy widelcem lub mikserem banany, dodajemy olej, jajka i cukier.
Mąkę dobrze mieszamy z przesianym kakao, oraz sodą. 
Mieszaninę mąki wsypujemy stopniowo do bananów, lekko ucierając. 
Masę przekładamy do foremek, rozkładając na 12 sztuk.
Pieczemy ok 15-20 min, aż muffinki się przyrumienią. Po upieczeniu odstawiamy w formie by lekko przestygły, a potem wykładamy na talerz.


 Smacznego !!!

piątek, 16 września 2011

Semifreddo z kawałkami gorzkiej czekolady i biszkoptów

 Dzisiaj dla odmiany coś słodkiego, a za razem szybkiego i smacznego.
 Semifreddo to odmiana włoskiego deseru (z włoskiego: "pół zmrożony").
Deser podpatrzyłam na tej stronce



  • 250 g sera mascarpone
  • 200 ml śmietany kremówki
  • 50g gorzkiej czekolady (u mnie 81%)
  • 100 ml mleka
  • 100 g cukru pudru
  • ok. 8 podłużnych biszkoptów

do podania
  • gotowa polewa o smaku gorzkiej czekolady

W misce mieszamy ser mascarpone, śmietanę kremówkę, cukier oraz mleko. Wszystko bardzo dobrze ubijamy mikserem na puszystą masę. Do masy dodajemy pokruszone kawałki czekolady i biszkoptów.
Plastikowy pojemnik do żywności lub inną formę wykładamy folią spożywczą (ułatwi nam to wyjęcie zmrożonego deseru z formy) i na nią wykładam masę. Przykrywamy pokrywką lub folią spożywczą i wkładamy do zamrażalnika najlepiej na całą noc.
Przed podaniem przekładamy deser na ok. pół godzinki do lodówki.
Polewamy gotową polewą i od razu podajemy.


Smacznego !!!